Blasphemous Gore Vomit
Trudno jest opisywać / przedstawiać zespół, który jest dość znany już nawet w poza podziemnym kręgu. Ale taka moja dola więc powiem tylko tyle, że mogę przedstawić Wam w wywiadzie jeden z bardziej utalentowanych BM aktów które dało mi się słyszeć w tym roku, a pochodzących z naszej Polski. Shadow, lider a obecnie jedyna persona BLACK ALTAR opowiem Wam jak do tego doszło plus parę innych ciekawych rzeczy...

01) Witaj Shadow! Szmat czasu minął od wydania debiutanckiego demo "Na uroczysku". Jak oceniasz ten materiał z perspektywy czasu?

 
Witaj! Materiał „Na Uroczysku…” ukazał się w 1998 roku, a więc 6 lat temu. Jest to szmat czasu i od tamtej pory zmieniło się mnóstwo rzeczy. Z perspektywy czasu zauważam wady i zalety tego materiału. Mówiłem o tym już wiele razy, lecz przypomnę, że w chwili nagrywania „Na Uroczysku…” Black Altar był 1 osobowym projektem i w studio korzystałem z osób, które praktycznie w studio uczyły się części materiału. Ponadto byłem bardzo początkującym muzykiem o niewykształconym jeszcze stylu aranżacyjnym. Biorąc to wszystko pod uwagę materiał nie mógł powalać na kolana i był on dosyć niespójny. Jeśli chodzi o mocne strony tego demo, to wymieniłbym tu mroczną, miejscami wręcz chorą atmosferę, jaka na nim panuje. Pewną dzikość i pierwotność tego materiału oraz wielką szczerość, jaka z niego emanuje. Ogólnie podchodzę do niego z dużym sentymentem. Dzięki niemu nazwa Black Altar stała się znana w podziemiu.
 
02) Skąd pomysł na re-edycję "Wrath ov the gods"? Przecież ten materiał ukazał się na splicie z VESANIA, no chyba że zainteresowania maniax było aż tak duże...
 
Materiał ten ukazał się na CD, jako split z Vesania. Chciałem jeszcze, żeby ukazał się na winylu jako samodzielny materiał. Do tego pomysłu skłoniło mnie parę osób, które bardzo chciały go wydać jako 7”ep, jak np. Necronosfertaus z Holy Death, ale z braku finansów musiały z tego zrezygnować. Skoro więc nadarzyła się okazja sam to zrobiłem. Jeśli chodzi o zainteresowanie tym materiałem,to jest ono nadal duże. Split Black Altar/Vesania jest wyprzedany, nakład 7” epki również zbliża się do końca. Jako ciekawostkę dodam, że niedawno zgłosiła się do mnie południowo amerykańska wytwórnia WarKult Prod z prośbą o ponowne wydanie tego materiału na CD. Ukaże się on wkrótce jako wysokiej jakości split z norweskim Nebular Mystic. Jako bonus dodałem do tego materiału cover Mayhem „Freezing Moon”.
 
03) Nie ulega wątpliwości że najnowszy album to zgoła inne oblicze BLACK ALTAR. Co spowodowało, że na cd możemy usłyszeć utwory tak różne stylistycznie? Raz jakby to THORNS a potem szkoła choćby DARK FUNERAL...
 
Muzyka na debiutanckim albumie różni się znacznie od tego, co można usłyszeć na 2 poprzednich wydawnictwach Black ALtar. Jest to materiał znacznie dojrzalszy i bardziej techniczny. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim fakt, że tym razem sporą cześć materiału skomponowali pozostali muzycy. Po drugie również ja, jako kompozytor, znacznie się rozwinąłem, ponadto zacząłem komponować utwory na gitarze, a nie jak wcześniej na basie. To, że utwory są tak zróżnicowane wynika z faktu, że moje utwory różnią się dosyć znacznie, jeśli chodzi o styl, od tego, co komponują pozostali muzycy. Ich utwory są bardziej techniczne i skomplikowane aranżacyjnie, bliższe szkole norweskiej. Natomiast moje są prostsze, bardziej melodyjne, ale zarazem brutalne. Są fragmentami dosyć atmosferyczne, łatwiej przyswajalne i bliższe szkole szwedzkiej.
 
04) Okładka nowego albumu jest, rzec by można żywcem zaczerpnięta jakby z demosa. Chcesz przez to sygnalizować swą przynależność do podziemia?
 
Można tak to ująć. Poza tym, taki obraz znacznie bardziej pasował do tytułu płyty i całego konceptu niż jakiś kolorowy, bogato zdobiony ołtarz z katedry. Jeśli komuś zależy na bogatszej grafice, to znajdzie takową w środku 16 stronicowej wkładki do płyty.
 
05) Także nie sposób było nie zauważyć, że niebawem miał się ukazać wasz album a to dzięki wspaniałej promocji jaką poczyniłeś. Jak znalazłeś na to wszystko czas? Przecież prócz promocji komponujesz utwory, prowadzisz distro, a pewnie i rodzinne obowiązki są...
 
Rzeczywiście, nie było to łatwe. Większość czasu zajęły mi codzienne wizyty w studio graficznym, a że kumpel, który je prowadził był bardzo zajęty, to przygotowanie tego wszystkiego i składanie teledysku przeciągało się w nieskończoność. Chciałem mieć dopracowany każdy detal, gdyż przykładam do tego dużą wagę. Jak się pewnie domyślasz kosztowało to również niemało pieniędzy. Jeśli chodzi o czas, to jest to czynnik, którego mi najbardziej brakuje. Odkąd urodził mi się syn w ogóle ciężko mi się wyrobić z czymkolwiek. Wysyłam tylko najbardziej pilne paczki i emalie, praktycznie na nic innego nie starczało mi do tej pory czasu. Teraz, gdy nadrobiłem trochę zaległości, chcę się wreszcie wziąć za przygotowania do nagrania mojego solowego projektu Kriegsgott i komponowanie nowych utworów Black Altar.
 
06) Czy w przypadku BLACK ALTAR image to dodatek czy jest to nieodzowny element muzyki którą tworzysz?
 
Image jest bardzo ważną rzeczą dla takiego zespołu jak Black Altar. Stanowi jego nieodłączną całość i jest doskonałym uzupełnieniem muzyki i tekstów.
 
07) Wróćmy do płyty "Black Altar" na której jako dodatek znalazł się teledysk. Gdy zobaczyłem go w spisie zawartość cd ów info aż mną zatrzęsło będąc pamiętnym 'cudów' jakie wyczyniali MOON w klipie "Satanica". Jednakże to co ujrzałem to bardzo dobry, rzekłbym profesjonalny obraz. Jak doszło i z kim doszło do nawiązania współpracy przy kręceniu klipu? Jak przebiegały prace nad nim?
 
Nad nakręceniem videoclipu myślałem już wcześniej. Jego wykonanie przysługiwało nam za darmo w Selani. Szczerze mówiąc miałem jednak duże wątpliwości, czy jego wykonanie w tym miejscu to dobry pomysł. Jak teledysk ma być słaby lub przeciętny, to lepiej jest go w ogóle nie robić, bo przyniesie on więcej szkody niż pożytku zespołowi. W black metalu cienka jest granica pomiędzy patetycznością, a śmiesznością. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności teledysk kręciliśmy z profesjonalnym człowiekiem, który specjalizuje się w multimediach i grafice. Otóż podszedł on do mnie pewnego dnia w pubie i zaproponował zrobienie mi teledysku. Do jego kręcenia podszedłem bardzo poważnie i starałem się przygotować jak najlepiej. Prace nad nim przebiegały na początku nerwowo, gdyż wszystkie sprawy organizacyjne i dziesiątki rzeczy z nimi związanych były na mojej głowie. Jednak jak już zaczęliśmy kręcić, to wszystko szło coraz lepiej. Chciałem wynająć jakieś dziwki z agencji, żeby zrobiły ostrą perwę, zjeździłem wszystkie burdele w Olsztynie, ale wszystkie się bały wystąpić. Dużą pomoc okazał mi Aro z Perunwit, który 2 razy przyjeżdżał do Olsztyna z mnóstwem przydatnych rekwizytów i nie tylko. Ogólnie myślę, ze teledysk jest ciekawy i oryginalny pod względem wykonania. Na pewno lepszy od seryjnych produkcji z Selani, robionych bez pomysłu, nie obrażając pana Adama, właściciela studia.
 
08) Wygląda na to, że chyba nie dane jest Ci współpracować z kimś dłużej, gdyż w przeszłości było sporo zmian w składzie, a i ostatni ponoć został rozwiany na trzy wiatry. W czym tkwi przyczyna?
 
Przyczyna jest jedna, nie ma w tym mieście ludzi, którzy czując ducha black metalu są jednocześnie pracowici i ambitni, którzy chcą coś osiągnąć z zespołem i podporządkowali mu swoje życie. Pozostali muzycy, których niedawno pożegnałem czuli jak najbardziej ducha black metalu, niestety ich zaangażowanie i zainteresowanie poważniejszym graniem było równe zeru. Z kolei inni może i byliby zaangażowani, ale za to nie czują tej muzyki, ani ja ich nie chcę w tym zespole. Z Mysteriisem natomiast była taka sytuacja, że jak najbardziej był zaangażowany we wszystko, czuł równie mocno jak i ja ten klimat, może był nawet bardziej fanatyczny niż ja, niestety miał jedną przypadłość, nie umiał grać.
 
09) Kiedy ukażą się następcy "Black Altar"? Masz już coś gotowego? W jakim kierunku zamierzasz podążyć?
 
Następnym wydawnictwem Black Altar będzie mini album „Death Fanaticism”. Mam już gotową część materiału. Po nagraniu projektu Kriegsgott wezmę się za dalsze komponowanie utworów na ten mini album Black Altar. Kompozycje będą gotowe w okolicach marca. Niestety nie wiem, kiedy je zarejestruję, bowiem muzycy, którzy mi w tym pomogą należą do najbardziej zapracowanych w tym kraju i cały czas są na jakiejś trasie. Zgranie terminów nagrywania będzie więc kurewsko trudne. Następnym materiałem będzie 7” split z jakimś znanym, wartościowym zagranicznym zespołem. Muzyka na tych wydawnictwach będzie prostsza i z bardzo mroczną atmosferą. Będzie trochę nawiązywała do materiału „Wrath ov the Gods”.
 
10) Czy dzięki nowej płycie czujesz, że osiągnęłeś to co chciałeś? Czy ów materiał można w przypadku BLACK ALTAR zwać absolutem czy też możemy się spodziewać kolejnych równie mocnych uderzeń z Twojej strony?
 
Na pewno z tą płytą osiągnąłem wiele z tego, co sobie zaplanowałem. Wyniosła ona Black Altar na wyższy i bardziej profesjonalny poziom. Dzięki niej nazwa Black Altar znana jest w każdym kraju, w którym istnieje metal, zostałem bowiem zasypany korespondencją i wywiadami z różnych egzotycznych krajów jak Bruneii, czy Malezja których nie podejrzewałem o istnienie jakiejś sceny metalowej. Zdaje sobie sprawę, że jest to mocna płyta i niełatwo będzie ją przeskoczyć, szczególnie, że nie ma już w zespole ludzi, którzy ją współtworzyli. Z drugiej jednak strony, gdybym nie był pewny, ze zrobię coś lepszego, to dalsze istnienie Black Altar nie miałoby większego sensu. Mogę Ci zatem obiecać, ze zrobię wszystko, aby pod szyldem mojego zespołu ukazywały się płyty co najmniej tak dobre jak debiut.
 
11) Wiem, że Twoi byli 'kompani' wzbraniali się od grania koncertów. Teraz, gdy nie ma ich w składzie zamierzasz to jakoś nadrobić? A co do składu to zamierzasz szukać ponownie kogoś na stałe czy też w grę wchodzą już tylko muzycy sesyjni?
 
Chciałbym zacząć koncertować ze stały składem, lecz najpierw musze znaleźć taki, który by mnie satysfakcjonował. Mini album i epkę nagram z sesyjnym składem, natomiast później zacznę się intensywnie rozglądać za stałym składem. Prawdopodobnie nie będą to muzycy z mojego województwa, tylko z dalszych części Polski i z jakichś wartościowych zespołów.
 
12) Czy fakt podpisania papierów z tak szanowaną Christhunt Prod. oznacza że BLACK ALTAR i Twoja muzyka jest gotowa na światową krucjatę?
 
Wiesz, naprawdę wierzę w ten album i wiem, ze przy dobrej promocji i dystrybucji mógłby on osiągnąć bardzo wiele. Niestety obawiam się, ze Christhunt nie będzie mi w stanie tego zapewnić, gdyż profil tej wytwórni jest ukierunkowany na głębsze podziemie i dosyć radykalną pod każdym względem klientelę. Ma to oczywiście swoje wady i zalety.
 
13) To tyle z mojej strony. Dziękuję za poświęcony czas i odpowiedzi. Powodzenia w dalszym istnieniu BLACK ALTAR.
 
Ja również dziękuję za wywiad i życzę powodzenia w pracy nad zinem. Hail Darkness!