Arcanum'zine #1
1.Witaj Shadow! Wreszcie debiutanckie dzieło "Black Altar" ujrzało blady sierp księżyca. Czemu tak długo musieliśmy czekać na długograja Black Altar?! Osiem lat to kupa czasu... No i czy Ty jesteś zadowolony z efektu końcowego? Jakie są wstępne reakcje prasy i maniaków na ten materiał?
 
Witaj! Tak, 8 lat to nie mało, ale powiem Ci, że nie byłem wcześniej przygotowany mentalnie na wydanie pełnej płyty. Dla mnie debiut to musi być coś wielkiego, oczekiwanego i dopracowanego pod każdym względem, a nie tak jak niektóre zespoły wydają na cdr parę płyt i ograniczają się do rozesłania jej znajomym, nie rozumiem takiego podejścia. Ponadto na wydanie płyty dopiero po tylu latach złożyło się parę czynników, z których najważniejszy, to problemy z odpowiednim składem. Osobiście jestem bardzo zadowolony z nowej płyty Black Altar, słucham jej po kilkanaście razy dziennie i jeszcze mi się nie znudziła. Oczywiście zawsze można było coś zrobić, czy zagrać lepiej, lecz nie należy popadać w przesadę w dopracowywaniu do perfekcji każdego najmniejszego szczegółu, bo wtedy granie zamiast przyjemności staje się torturą. Jeśli chodzi o opinie na temat nowej płyty, to jest ona na rynku dopiero od paru tygodni, lecz z recenzji, które do mnie dotarły wszystkie były bardzo pozytywne. Większość osób jest bardzo zaskoczonych tą płyta, wręcz nie spodziewali się po nas takiego materiału.
 
2. Muszę Ci wyznać (jak na spowiedzi przed tłustym klechą hehe), że do tej pory traktowałem Black Altar raczej obojętnie. Debiutanckie demo "Na Uroczysku" było raczej kiepskie. "Wrath ov the Gods" okazało się sporym krokiem naprzód, choć był to raczej przeciętny materiał, bez żadnych rewelacji. Black metal na pzryzwoitym poziomie, ot co. Dlatego z pewną dozą nieśmiałości sięgnąłem po "Black Altar". Z jednej strony byłem ciekaw co tym razem zaprezentuje nam Shadow & spółka, a z drugiej strony zastanawiałem się czy wreszcie Black Altar nagra materiał adekwatny do swojego statusu w polskim podziemiu - czyli kultowy. Czekałem na album, który wreszcie potwierdzi te opinie. I muszę przyznać, że debiut zabija!!! Ten album miażdży wszystko co do tej pory nagrał Black Altar! To muza nieporównywalnie szybsza, agresywniejsza, bardziej techniczna i dojrzała w stosunku do Twoich poprzednich dokonań Shadow! Po takiej płycie wreszcie mogę stwierdzić, że Blak Altar to zajebista kapela, horda, która ma do zaoferowania coś więcej niż trzy riffy na krzyż, gówniane brzmienie, debilny makijaż i stos demagogicznych sloganów rodem z najgłębszych odmętów dupy ( o przepraszam, undergroundu chciałem powiedzieć... hehe) mających za zadanie zatuszować ich muzyczne i liryczne wieśniactwo. Szacunek!!!!
 
Bardzo dziękuję za pozytywne słowa. Rzeczywiście nowa płyta miażdży poprzednie dokonania Black Altar razem wzięte. Jest to lepszy materiał pod każdym względem od „Wrath ov the Gods”. Chcieliśmy dopracować każdy element aranżacji. A ja dodatkowo starałem się dopracować oprawę graficzną i teledysk. Dlatego cieszę się, że nasza praca zostaje doceniona.
 
3. "Black Altar" to płyta z jednej strony wręcz definiująca pojęcie black metalu w jego najczystszej postaci - zła, mroczna, surowa, diabelnie szybka i agresywna. Z drugiej zaś strony ten album to kawał nowoczesnej (jak na blackowe standarty oczywiście) i świetnie zaaranżowanej muzy. Rozumiem, że Lord Skaven i Antichrist mają swój spory wkład w stworzeniu tego dzieła?
 
Chcieliśmy osiągnąć połączenie najlepszych cech esencji black metalu z nowocześniejszymi aranżacjami i myślę, że udało się nam to zrealizować. Zgadza się, pozostali muzycy mieli bardzo duży wpływ na kształt muzyki, skomponowali oni 6 z 9 metalowych utworów znajdujących się na tym albumie. Dzięki temu muzyka Black Altar nabrała innego wymiaru.
 
4. Wiem, że nie przepadasz za Nergalem. Plujesz na niego i jego twórczość za każdym razem gdy ktoś Cię o niego pyta w wywiadzie (z resztą plucie na biednego Adama stało się modne wśród black metalowców, bez tego nie jest się True i Necro haha). Twierdzisz, że się sprzedał, robi komercyjną muzyczkę dla dzieciaków. I nie istotne jest czy to prawda czy nie (choć ja mam zgoła odmienne zdanie na ten temat, ale nie będę bronił Adama na łamach Arcanum bo "elita" powie, że nasz zin to kupa pozerskiego gówna i nie sprzedamy ani jednego egzemplarza hehe) a przecież trzeba być głuchym, żeby nie doszukać się w kawałkach na nowej płycie elementów charakterystycznych właśnie dla Behemoth ... Do tego w niektórych momentach słychać także wyraźne patenty rodem z "Rebel Exstravaganza" kolejnej "gwiazdy" black metalu czyli Satyricon... Jak to jest z Tobą Shadow? Oficjalnie plujemy na "Burgery", a w domowym zaciszu słuchamy "Purtanical Euphoric Misanthropia", co hehe?
 
Przede wszystkim na początku małe sprostowanie. Nigdy nie powiedziałem w żadnym wywiadzie nic negatywnego na temat Behemoth, tak więc musiałeś coś pomylić. Od dawna nie uważam tej kapeli za zespół Black metal, więc nie mam z tym problemu. Ponadto niezależnie, czy kogoś lubię, czy nie, to cenię ludzi ambitnych, pracowitych i z potencjałem, a tego Nergalowi odmówić nie można. Przyznaję, że wypowiadałem się negatywnie na temat Dimmu Burgera, czy Cradle, lecz nie miałem tu na myśli w żadnym wypadku ich muzyki, bo ta stoi na wysokim poziomie (pomijając pedalskie melodyjki), lecz ich postawę około muzyczną. Nie zgadzam się również, ze w naszej muzyce są jakieś motywy podobne do Behemoth, gdyż poruszamy się w innych rejonach. Przyznaję natomiast, że znajdują się na płycie riffy, które mogą się niektórym kojarzyć z Satyricon, czy Thorns, lecz nie było to na pewno zamierzone naśladownictwo. Po prostu pozostali muzycy siedzą w podobnych klimatach i taka muzyka wypływa z ich serca.
 
4. "Black Altar" nagrywaliście w Selani Studio, natomiast miksy i mastering zrobiliście w Studio X. Skąd taki pomysł? Czemu nie dokonaliście miksów i masteringu w Selani? W jakiej atmosferze przebiegała sesja? Czy uzyskane brzmienie Was satysfakcjonuje?
 
Sprawa wyglądała następująco. Podczas sesji z Black Altar, realizator-Szymon Czech zmieniał miejsce pracy z Selani na Studio X. Musisz wiedzieć, ze jest to studio nieporównywalnie lepsze od Selani. Ma chyba najlepsze warunki akustyczne w Polsce. Tak więc nie było co się zastanawiać i przenieśliśmy się do Studia X razem z Szymonem. Sesja przebiegała w dosyć dobrej atmosferze. Mieliśmy dużo czasu, więc nie było nerwowo. Brzmienie jakie uzyskaliśmy pasuje do naszej muzyki. Jest mroczne, brudne i surowe, a jednocześnie wysokiej jakości. Z racji tego, ze płyta była realizowana w dwóch studiach, ponadto wykorzystaliśmy pewne charakterystyczne dla nas rozwiązania, to produkcja brzmi dosyć oryginalnie i niepodobnie do innych z tych studiów.
 
5. Nakręciliście również teledysk do utworu "Fire ov Immortal Self". Czy mógłbyś opisać tym z pośród czytelników, którzy nie widzieli tego klipu czego mogą się spodziewać widząc ten perwersyjny obraz?
 
To naprawdę ciężkie zadanie. W teledysku jest zawarte to, czego można się spodziewać po Black Altar, czyli totalnego mroku, destrukcji, perwersji i dużo Szatana. Jest tam parę interesujących scen wynikających z tekstu utworu. Z teledysku jestem naprawdę zadowolony, jest to na pewno ponad przeciętna produkcja, nieporównywalna np. z tymi z Selani. Robił go ceniony profesjonalista, według mojego scenariusza.
 
6. Ponoć wystąpiła tam Twoja dziewczyna, która jest aktualnie w ciąży. Jak myślisz, urodzi chłopczyka czy dziewczynkę? Wolałbyś mieć syna czy córkę? A może diaboliczne trojaczki grające na dudach, cytrze i okulele hehe?
 
Zgadza się, w teledysku wystąpiła min. moja dziewczyna. Niestety do tej pory nie wiem jakiej dziecko jest płci, bo na USG nie można było dokładnie zobaczyć. Termin rozwiązania planowany jest na koniec sierpnia. Chciałbym mieć docelowo syna i córkę, lecz najpierw syna. Może poszedłby moimi śladami i grał kiedyś w jakiejś mrocznej hordzie:).
 
6 . Debiut został wydany na zachodzie przez niemiecką Christhunt Records. W Polsce zaś sam zająłeś się wydaniem tego krążka w Odium Rec. Skąd taka decyzja? Czy nie ma w naszej "ukochanej" ojczyźnie wytwórni godnej wydania dzieła Black Altar? Muszę przyznać, że bądź co bądź odwaliłeś kawał dobrej roboty z promocją tego albumu - nie dość, ze wszędzie widać reklamy to jeszcze debiut jest dostępny we wszystkich formatach, łącznie z winylem. To musi kosztować kupę kasy, ale myślę, że ten album jest tego wart. A propos jak się układa współpraca z Niemcami?
 
Wersję cd i winylową wydała Christhunt Prod, a Odium Rex wersję kasetową, a także jest dystrybutorem cd i Lp w Polsce, co wiąże się również z promocją w naszym kraju. Może i są w Polsce wytwórnie godne wydania debiutu Black Altar, ale żadna z nich nie wypromowałaby tego albumu lepiej ode mnie. A do promocji przyłożyłem się wyjątkowo solidnie, całostronicowe reklamy znajdują się w prawie wszystkich magazynach metalowych (pomijając Metal Hammer, czy Mystic, bo Black Altar zdecydowanie nie pasuje do ich profilu). Współpraca z Christhunt układa się dobrze. Jak dotychczas zgadzają się na moje wszystkie propozycje, czy sugestie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, ze nie jest to potentat wydawniczy, a ich możliwości są ograniczone. Jednak w niemieckim podziemiu black metalowym jest to obecnie wytwórnia nr 1 i ma już status kultowy.
 
7. Wznowiłeś poprzez Odium Rec. ep "Wrath of the Gods" na czarnym krążku. Reklama głosi, ze jest to limit do 500 sztuk ręcznie numerowanych trupią krwią. W jednym z wywiadów powiedziałeś, ze to autentyczna krew do, której masz dostęp, tzn. co? Masz znajomego pracujacego w kostnicy? A może sam jesteś prywatnie grabarzem, co hehe? Winylowa wersja pozbawiona jest ambientowych utworów autorstwa Nazgrima, czemu? Czy był to wynik ograniczonej pojemności czarnego krążka, a może coś więcej? Nie da się ukryć, ze jego twórczość do genialnych nie należy i nie jest to tylko moja opinia...
 
Jeśli chodzi o dostęp do krwi, to moja koleżanka pracuje w szpitalu i ma dostęp do takowej. W razie potrzeby również pobieram swoją krew. Wersja winylowa epki pozbawiona jest 2 utworów ambientowych ze względów czasowych. Natomiast utwory Nazgrima rzeczywiście są różnie oceniane, chociaż mi się podobają, co jest oczywiste skoro znalazły się na tym wydawnictwie.
 
8. A propos winyli, ponoć wydajesz winylowe bootlegi. Masz jakieś ciekawe rarytasy na swoim koncie? Ponoć Abbath z Immortal i Paden z Old Funeral się u Ciebie zaopatrują?
 
Widzę, ze wieści szybko się rozchodzą. Jak dotychczas wydałem Immortal, Satyricon i Mayhem na winylu i cd, wkrótce Tormentor i Beherit. Jeśli chodzi o chłopaków z Norwegii, to rzeczywiście zwrócili się do mnie o pomoc w poszukiwaniu paru rzeczy, lecz interesują ich praktycznie tylko płyty Immortal. Gwoli ścisłości, to nie Paden, a Tore z Old Funeral się do mnie zwrócił.
 
9. Satanizm stanowi esencję liryczną black metalu a więc i Black Altar. Kult rogatego ma wiele definicji - jaka jest Twoja?
 
Black Altar porusza się w szeroko pojętym okultyzmie, a także wyraża swoje poglądy poprzez różne manifesty nienawiści. Osobiście wierzę w materialny byt zwany Szatanem. Wierzę również, ze jest to destrukcyjny pierwiastek, który istniał „od początku”, a na przestrzeni wieków nazywany był setkami różnych imion. Jest to czynnik gwarantujący równowagę we wszechświecie, gdyż zło nie może istnieć bez dobra i odwrotnie.
 
10. Przesłanie Black Altar jest stricte satanistyczne. Jednakże niejednokrotnie w wywiadach definiujesz swoje prywatne poglądy jako NS? Czy to się nie kłóci przypadkiem z ideą satanizmu? No chyba, że nasze definicje satanizmu się różnią i to diametralnie. Ja nie widzę wyższości intelektualnej zwykłego polskiego "aryjskiego" lumpa lub bezmózgiego rolnika z jakiejś wsi zabitej dechami, nad wykształconym żydem z doktoratem z psychologii czy japończykiem, powiedzmy naukowcem-konstruktorem. Wręcz przeciwnie. Czy to nie śmieszne że najgłośniej o segregacji rasowej, potędze rasy aryjskiej etc. krzyczą Ci którzy najmniej osiągnęli i stanowią najmniejszą wartość dla sceny metalowej w Polsce? Na przykład taki Capricornus, wielki orędownik narodowego socjalizmu w Polsce, gloryfikuje rasę białą jako tą najwyższą, a tacy czarnoskórzy bębniarze jak Aantar z Diabolic czy Mike Smith z Suffocation posiadają umiejętności gry na swoim instrumencie nieosiągalne nawet za 40 lat intensywnego grania dla tego Dave'a Lombardo polskiej sceny metalowej hehe. Co sądzisz na ten temat?
 
Tak, widzę, ze nasze postrzeganie idei Narodowego Socjalizmu trochę się różni. Ja postrzegam go jako doskonalenie się, zarówno poprzez rozwój duchowy, jak i fizyczny. Także jako pielęgnowanie w sobie idei patriotycznych, troski o swój kraj i rasę. A co z tego, ze gość z Diabolic jest dobrym perkusistą, jak jest zwykłym narkomanem i gwiazdorem, dlatego już dawno został wyrzucony ze swojego zespołu. W każdej rasie znajdują się jednostki lepiej lub gorzej obdarzone talentami przez naturę, chodzi o to, żeby dążyć do doskonałości. Ja akurat urodziłem się biały i solidaryzuję się ze swoją rasą. Wiem co się dzieje w USA, czy nawet w stolicach krajów skandynawskich i jeśli mieszanie się ras będzie dalej następowało w tak zastraszającym tempie, to za 50 lat białych ludzi będzie można zamknąć w skansenie. Jeśli chodzi o polskich lub innych białych „lumpów”, czy brudasów, to pałam do nich równie dużą odrazą, niewiele różnią się od zwierząt, nie obrażając tych ostatnich.
 
11. Masz projekt uboczny Kriegsgott. Kiedy wreszcie coś nagrasz pod tym szyldem i jaka to dokładnie będzie muzyka? Ponoć ma on mieć militarny koncept? Tylko nie mów mi, że na okładce będziesz miał czołg, bo kolejnego "zimnego demona" bym nie dał rady przetrawić..hehe
 
Materiał Kriegsgott muszę zarejestrować w tym roku, jeśli tego nie zrobię, to już sobie go odpuszczę. Muzyka na debiutancki mini album jest już skomponowana od paru lat. Nie spodziewaj się w niej jakichś technicznych zagrywek w stylu Satyricon. Będzie to surowy, prosty black metal, utrzymany raczej w szybkich tempach i ideologicznie osadzony w wojennych klimatach. Na okładce nie będzie nic oprócz nazwy zespołu i tytułu płyty.
 
12. Przy nagrywaniu demo "Na uroczysku" Docent z Vader zaprogramował Ci bębny i pomógł jako inżynier dźwięku. Jak wspominasz tą współpracę? Co myślisz o Vader anno bastardi 2004? Znasz Petera osobiście?
 
Zgadza się, Docent pomógł mi przy nagrywaniu debiutanckiego demo. Współpracę wspominam dobrze. W połowie sesji musiał on jechać z Vaderem na trasę i kończyłem nagrywanie z Andrzejem Bombą. Był to praktycznie debiut zarówno dla mnie, jak i Docenta jako inżyniera dźwięku. Jeśli chodzi o Vader, to dalej toczą swój wózek, co mieli osiągnąć już osiągnęli, czyli praktycznie wszystko co można było w death metalu, teraz zostaje im utrzymać to i jak najpóźniej wejść w tendencję zniżkową. Znam Petera osobiście, jak i resztę chłopaków z tego młodzieżowego zespołu.
 
13. W wywiadach podkreślasz, że polska scena black metal jest potężna i bardzo szanowana na zachodzie. O ile z tym drugim trudno się nie zgodzić (coż, gusta sa różne...hehe) tak z pierwszą tezą zgodzić się nie mogę. Moim zdaniem polska scena blackowa przy greckiej, francuskiej czy norweskiej jest po prostu słaba. Mamy mnóstwo miernot oraz przeciętnych bandów. Jest oczywicie kilka potężnych hord jak Besatt, Infernal War, Thunderbolt, Holy Death czy Rob i jego Graveland (no i Black Altar oczywiscie też hehe), ale te kapele nie robią nic poza kopiowaniem mistrzów gatunku. Brak nam prawdziwie oryginalnych kapel, które kreują trendy, a nie za nimi podążają (a granie a' la Blasphemy czy Darkthrone to tez jest trend, tylko podziemny -takie jest przynajmniej moje zdanie). Co sądzisz na ten temat?
 
Na pewno po części masz rację. Zauważyłem, że fani black metalu w Polsce raczej nie doceniają polskiej sceny, lecz gdyby mieli większy kontakt ze sceną zagraniczną dotarłoby do nich, ze scena polska jest uważana za jedną z najprężniejszych na świecie. Inna sprawa, ze są to zespoły podziemne i sporo z nich należy do hermetycznej sceny NS. Kapele, które wymieniłeś na pewno są na wysokim poziomie i mają swoich oddanych fanów na całym świecie. Tak więc nie mamy się czego wstydzić. Jeśli chodzi o kopiowanie innych, to może nieskromnie dodam, ze wraz z nową płytą Black Altar udało się nam wnieść, choć w małym stopniu, coś świeżego i nieszablonowego, przynajmniej jak na polskie warunki. Sadzę, ze mamy znacznie silniejsza scenę od francuskiej, czy greckiej, która lata świetności ma już dawno za sobą. Scena norweska do niedawna również przeżywała duży kryzys, a zespoły grające muzykę stricte black metalową można było policzyć na palcach jednej ręki. Dopiero niedawno coś się u nich znów ruszyło.
 
14. Inna sprawa dotycząca naszej rodzimej sceny to ta buracka zazdrość i nienawiść w stosunku do kapel, które coś osiągnęły. Ścierwa a' la Thor's Hammer/Capricornus czy Darkstorm plują na Behemoth ( i nie tylko), choć ten ostatni przerósł ich postokroć muzycznie i ideologicznie. Na wschodniej scenie gówniane hordki NS plują nawet na Immortal, Marduk, o Satyricon już nie wspomnę. Czy to nie śmieszne? Karzeł opluwa giganta...bo sam by chciał być tak wielki ale nie ma tyle jaj i talentu, o możliwościach już nie wspomnę... Co Ty na to?
 
Jeśli chodzi o zawiść, to sprawa nie dotyczy tylko zespołów, ale także „fanów” i w ogóle wszystkich dziedzin życia w tym dziwnym kraju. Zawiść i zazdrość to główne przymioty narodowe Polaków. Obserwując chociażby scenę olsztyńską włos jeży się na głowie. Każdy za plecami obgaduje każdego, a jak ktoś osiągnie jakiś sukces, to staje się wrogiem numer 1. Jeśli zaś chodzi o przykłady zespołów, które wymieniłeś zazdroszczące według Ciebie innym talentu i sukcesu, to podzieliłbym je na 2 kategorie. Pierwsi to rzeczywiście zazdrośni idioci, którzy sami nie mając talentu lub chęci, nic nie osiągnąwszy, swoją frustrację przelewają w nienawiść do tych, którym się udało. Natomiast druga kategoria, to ludzie którzy z ideologicznych powodów nie chcą prezentować szerzej swojej twórczości lub nie czują takiej potrzeby. Znam wiele osób, które celowo ograniczają swoją twórczość do bardzo małego grona osób, gdyż tylko tak według nich powinno wyglądać podziemie i nie jest to tylko poza. Do tej kategorii osób zaliczyłbym właśnie Capricornusa.
 
15. Jak wspominasz split z Vesania? Czy nadal utrzymujesz kontakt z Orionem & spółką? Jak w ogóle doszło do tej współpracy? Orion gra na basie w Behemoth. Jak się zapatrujesz na jego udział w tym "pozerskim" bandzie?
 
Split z Vesania wspominam bardzo dobrze. Było to bardzo solidne podziemne wydawnictwo, które wkrótce stanie się poszukiwanym rarytasem. Z Orionem znamy się od wielu lat i niejedno razem przeszliśmy. Ostatnio mamy nawet kontakt częstszy niż kiedyś i tak się składa, ze z nim, czy Darayem widujemy się co parę dni. Właśnie wczoraj zakończyli 2 dniowy pobyt w Olsztynie. Jeśli chodzi o jego udział w Behemoth, to myślę, ze jest to dla niego duża szansa, aby się wypromować, zdobyć doświadczenie i przydatne znajomości.
 
16. Czy jest szansa na trasę koncertową Black Altar? Z tego co mi wiadomo ponoć nigdy nie graliście na żywo - może nadszedł czas aby zacząć?
 
Zgadza się, nigdy dotąd nie graliśmy na żywo. Cały czas się nad tym zastanawiam, ale na drodze do realizacji tego celu stoi parę przeszkód. Najważniejsza z nich to zdecydowany sprzeciw w tej kwestii co najmniej jednego członka zespołu. Musiałbym znaleźć przynajmniej dobrego, sesyjnego perkusistę na koncerty. Tak więc na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie nic powiedzieć na ten temat, bo z perkusistami jak wiadomo jest kiepsko, a ci najlepsi grają w 5 zespołach na raz i ciężko byłoby im znaleźć czas jeszcze na grę w Black Altar.
 
17. Jakiś czas temu do Walhali odszedł jeden z ojców black metalu - Quothron. Ty na ep "Vrath ov the Gods" nagrałeś cover Bathory "The Return". Chyba nie spodziewałeś się, ze ten cover stanie się w pewnym sensie nieświadomym i nieco przedwczesnym hołdem dla tego wielkiego artysty...? Jak zareagowałeś na jego smierć?
 
Cóż, na pewno był to szok. Na początku myślałem, ze to kolejna internetowa plotka, niestety została ona potwierdzona oficjalnie. Powiem szczerze, że ostatnie wywiady jakie udzielał Quorthon zniechęciły mnie mocno do jego osoby. Robił wszystko, żeby zniszczyć kult jakim owiany był jego zespół. Naśmiewał się z fanów, którzy poważnie traktowali jego twórczość mówiąc np., że dany utwór nie dotyczył jakiś kultowych, czy mrocznych tematów, a gry w hokeja lub samolotów. Jednak nie sposób nie przecenić wpływu jaki jego muzyka wywarła na scenę black metal drugiej generacji. Śmiem twierdzić, że bez Bathory black metal mógłby dzisiaj wyglądać inaczej.
 
18. Byłeś na "Pasji" w kinie? Co myślisz o tym "kontrowersyjnym" dziele autorstwa pana "Waleczne Serce"?
 
Dosyć interesujące przedsięwzięcie filmowe. Jest to na pewno najciekawsza interpretacja losów Jezusa. Moi rodzice zapłacili mi, żebym poszedł z nimi na ten film, mieli nadzieję, że zmiękczy on moje zatwardziałe serce i nawróci. Nie wiedzieli biedacy, że oglądanie scen tortur sprawiło mi olbrzymią satysfakcję.
 
19. Jakie masz plany na przyszłość - zarówno z Black Altar jak i z Odium Rec.?
 
Z Black Altar wkrótce wchodzimy do studia nagrywać cover Burzum na oficjalny tribut dla tego zespołu, który będzie wydany przez niemiecką Perverted Taste. Późną jesienią planuję nagrać 4 utworowy mini album, który będzie wydany jako split z jakąś wartościową hordą. Jeśli chodzi o Odium Rec, to we wrześniu zamierzam wydać retrospektywny album Sacrilegium, mam również w planach wydać dwie debiutanckie płyty bardzo interesujących polskich zespołów, lecz na razie nie będę wymieniał ich nazw.
 
20. Ok. Dzięki za wywiad Shadow, Ostatnie słowa należą do Ciebie
 
Również dziękuję za nieszablonowe pytania. Pozdrawiam wszystkich wyznawców kultu Black Metal, jak i Czarnego Ołtarza. Kroczcie drogą mroku, a zobaczycie światło. Hail!