Masterful
1. Cześć Shadow, wróciłeś zdaje się niedawno do kraju - zauważasz jakieś szczególne zmiany w naszej polskiej rzeczywistości po kilkunastomiesięcznym okresie niebytu?
 
Witaj. W zasadzie zobaczyłem jedną zmianę. Mianowicie parafrazując pewną popularną ostatnio reklamę, ceny w Polsce już dawno przegoniły ceny na Zachodzie. Pomijając nieruchomości i transport praktycznie wszystko tu jest droższe niż w Londynie, a zarobki kilkukrotnie mniejsze. Smutna polska rzeczywistośc, jednak jakoś trzeba sobie dawać radę.
 
2. Minęło już chyba ze dwa lata od czasu nagrań "Death Fanaticism" - jak Ci się dzisiaj słucha tego krążka? Jak dużo rzeczy byś w tej chwili zmienił? Co według Ciebie poszło najbardziej nie tak jak powinno i czego będziesz chciał uniknąć przy okazji kolejnej produkcji?
 
Generalnie nie mam wiele zastrzeżeń. Może zmieniłbym pare rzeczy w brzmieniu, ale sa to niezbyt istotne detale. Natomiast przy nagrywaniu następnej pełnej płyty, chcę nagrywać w miarę możliwości na jak najbardziej analogowym sprzęcie i ograniczyć do minimum urządzenia cyfrowe. Mam tu szczególnie na myśli brzmienie gitar i perkusji.
 
3. Na "Death Fanaticism" trochę zwolniłeś - mamy więcej średnich temp. Czy to dlatego, że przy szybszych obrotach zacieśnia się możliwość 'artystycznego wyrazu' że się tak górnolotnie wyrażę? Jakie inne główne różnice zaszły w stosunku do jedynki w np. samym procesie tworzenia materiału i jak duży był wpływ innych osób, które pomagały Ci tworzyć, na ostateczny kształt całego krążka?
 
Nie planowałem sobie z góry, czy ten materiał ma być szybszy, czy wolniejszy. Wszystko wyszło zupełnie naturalnie. Przyznaję jednak, że przy wolniejszych motywach, można więcej zawrzeć i łatwiej wytworzyć cmentarny klimat będący jakże ważnym czynnikiem w Black Metalu. Jeśli chodzi o różnice pomiędzy obydwoma albumami, to pomijać większa ilość średnich temp na nowej płycie, główną różnicą jest na pewno poprawa brzmienia. Płyta tym razem była nagrywana w całości w bardzo dobrze wyposażonym olsztyńskim Studio X. Pomimo, że sesja trwała 4 razy krócej niż przy okazji debiutu nagrywanego w Selani, to różnica w jakości jest bardzo znacząca. Same utwory są też lepiej zaaranżowane. Klimatyczne fragmenty są jeszcze bardziej mroczne, natomiast techniczne jeszcze bardziej zaawansowane. Jest trochę podkładów klawiszowych tym razem nie zrobionych przeze mnie jako niewiele znaczące uzupełnienie gitar, lecz skomponowane przez profesjonalistę. Dzięki temu muzyka stała się jeszcze bogatsza i przerażająca. Na nowa plytę napisałem tekst po polsku „Widmo Śmierci”. W dwóch utworach zaśpiewal też Necrosodom, a jego wokale wyszły naprawdę miażdżąco. Jeśli chodzi o udział innych osób przy powstawaniu tej plyty, to w zasadzie skomponowałem ją razem z sesyjnym gitarzystą Horizonem.
 
4. Herve miał wydać ten materiał na CD, ale podobno nie spodobało mu się coś w brzmieniu. Konkretnie o co chodziło?
 
Tak, na początku miałem wydać mini album i dwa spłity. Dostałem jednak propozycje z Osmose, lecz interesował ich tylko pełen album. Dodałem więc utwory ze splitu do tych przeznaczonych na mini album i w ten sposób miałem materiał na cały album. Po nagraniu płyty wysłałem ją do Francji, lecz Herve stwierdził, ze o ile muzyka jest jak najbardziej w porządku, to nie podoba mu się miks i mastering. Brzmienie stóp wg niego jest zbyt basowe, ze zlewało mu się to z gitarami i parę innych mądrych uwag. Takie zarzuty uważam za kompletna bzdurę i nie zamierzałem czegoś zmieniać, aby zadowolic żabojada. Koniec końców nie doszliśmy do porozumienia, a ja postanowiłem wydać tą płytę sam i nie być uzależnionym od czyich kaprysów. Uważam, że sam jestem w stanie z tą płyta dotrzeć gdzie trzeba i nie będę musiał kupować swoich własnych płyt, tak jak to nieraz bywało w przeszłości.
 
5. Pod koniec kwietnia informowałeś m.in., że trwają rozmowy nad licencjami "Death Fanaticism" na innych kontynentach i w innych formatach - co z tego wyszło? No i czy wydanie nakładem 7 Gates na digi i w metal-boxie doszło ostatecznie do skutku?
 
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, ze licencje na Stany i Kanadę kupiła amerykańska Black Plague Prod. Miałem parę propozycji od znacznie większych amerykańskich wytwórni, ale rozmowy się zbyt długo przeciągały, natomiast oferta Black Plague była najbardziej konkretna, dlatego tez w ostateczności postanowiłem na nią przyznać. Tym bardziej, ze właściciel wytwórni wspiera mnie od wielu lat i jest prawdziwym fanem Black Altar. Sprzedażą na Amerykę Południową chce się zając brazylijska Evil Horde Rec/Black Metal Attack Rec. Wersje kasetową na kraje byłego Związku Radzieckiego wydała wytwórnia Night Birds Rec nalezaca do gościa z Drudhk. Jeśli chodzi o wydanie 7 Gates, to sprawa jest jak najbardziej aktualna. Nawet dzisiaj dzwonił do mnie Zibi i powiedział, że wraz z wydaniem nowego numeru 7 Gates, wydanie Black Altar jest dla niego największym priorytetem. Zaproponował jednak zrobienie zamiast standardowych digi packow digi booki A5, co mnie jeszcze bardziej ucieszyło. Ponadto wyda on limitowany do 100 sztuk metalowy box. Trwają tez rozmowy z paroma wytwórniami na temat wydania winylowej wersji płyty.
 
6. Co słychać w sprawie zapowiadanego splitu z Shining a także tego potrójnego z Varathron i Thornspawn?
 
Sprawa strasznie się przeciąga już od ponad 2 lat. Kontrakt z Kvarforthem jest bardzo trudny, bo generalnie nie korzysta on z internetu, nie ma tez komórki, więc kontakt mamy przeważnie przez jego 56 letnią menadżerke. Jesteśmy teraz na etapie ustalania ostatecznej wersji okładki. Co do spłitu z Varathron i Thornspawn, to utwory Varathron mam już od ponad 2 lat, natomiast wciąż nie mam utworów Thornspawn. Najpierw lider Blackthorn miał duże problemy osobiste, przeżył bolesny rozwód, później miał się we wrześniu przeprowadzac na stałe do Aten. Wczoraj otrzymałęm od niego wiadomość, ze jednak zostaje.w Texasie, wyrzucił wszystkich członków zespołu, szuka nowych i priorytetem będzie dla niego teraz split z Black Altar i Varathron. Mam więc nadzieje, ze kiedyś to w końcu ukaże się.
 
7. Dałeś już sobie na amen spokój z możliwością grania koncertów z Black Altar, czy, jeżeli spotkasz odpowiednich ludzi, będziesz dążył do umocnienia składu i występowania na żywo?
 
Dałem sobie już spokój na amen jakieś 2 lata temu. W pewnym momencie nawet sprawa była dosyć zaawansowana i testowałem różne konfiguracje muzyków z różnych części Polski. Jednak stwierdziłem, że kosztowałoby mnie to zbyt dużo wysiłku organizacyjnego i czasu, którego nie mam. Trochę żałuję, ze tak się stało, bo praktycznie codzienne otrzymuję jakieś propozycje grania pojedynczych koncertów, czy nawet tras, jednak z wiadomych przyczyn muszę odmawiać.
 
8. Jesteś kolejną osobą, którą mocno wkurwił Podol z Conquer - jakim cudem, po tylu nagłośnionych przewałach wciąż udaje mu się bezproblemowo nawiązywać współpracę z kolejnymi zespołami, organizować imprezy itp.? Może tylko niektórych ładuje on w bambuko a innych traktuje zupełnie inaczej?
 
Nie wiem w jaki sposób udaje mu się nawiązywać kolejne kontakty, jednak jestem pewien, ze takich osób, będzie coraz mniej. W skrócie mówiąc przez współpracę z tą złodziejka kurwą straciłem około 15 tysięcy złotych. Do tej pory nie chce mi on tez oddać ponad 200 płyt.. Napisał, ze odda mi je jak napisze mu oświadczenie, ze po ich otrzymaniu nie będę do niego rościł sobie pretensji o więcej itp. Byłem nawet taki głupi, ze mu je napisałem, choć za każdym razem cos mu nie pasowało, później chciał je po angielsku. Jak je otrzymał, to płyt oczywiście nie wysłał. Straszył mnie jeszcze prawnikami i totalnie absurdalnymi zarzutami, które świadczą przeciwko niemu, a nie mnie.. Widać gość jest upośledzony nie tylko fizycznie, ale tez psychicznie. Gdyby nie to, ze jest żałosnym warzywkiem jeżdżącym na wózku, to bym mu tak wpierdolił, ze by zdechł. Jednak resztka honoru nie pozwoliła mi dobijać tej i tak pokrzywdzonej przez los kreatury. Myślałem, że jest w porządku chociaż w stosunku do innych ludzi z którymi chce współpracować, jednak spotkałem się wczoraj z paroma znanymi muzykami i każdy ma ochotę go zabić jeszcze w zasadzie zanim na poważnie zaczęli ze sobą współpracować.
 
9. Istnieje możliwość wyłożenia w kilku zdaniach ideologicznej strony Black Altar? Jak pokrótce opisałbyś jej ewolucję od początków zespołu?
 
Generalnie ideologia Black Altar od początku istnienia tego zespołu jest niezmienna. Jest to Black metalowa horda mająca na celu siać Terror i Zniszczenie wśród tego żałosnego społeczeństwa. Jest niczym czarna, morowa chmura szerząca zarazę. Z biegiem czasu wiadomo, ze pewne idee uległy ewolucji, ale podstawa jest niezmienna. Black Altar zajmuje się mrocznym sprawami związanymi z okultyzmem/ satanizmem.
 
10. Przyznajesz się otwarcie do bycia rasistą - cieszy fakt, że potrafisz powiedzieć to jasno i wyraźnie, bez kluczenia i dziwnego ściemniania, ale ja, jako "poprawna politycznie lewacka kurwa" ;) zastanawiam się, czy spędzając ostatnio w celach zarobkowych kilkanaście miesięcy na Wyspach nie czułeś się jak jeden z tych "brudnych" Hindusów czy Palsetyńczyków, którzy najechali Anglosaskie Królestwo? W zasadzie dla tamtejszych nacjonalistów jesteśmy takimi samymi brudasami odbierającymi im miejsca pracy i zapładniającymi ich kobiety - z tą różnicą, że urodziliśmy się pod inną szerokością geograficzną więc pigmentu w skórze mamy genetycznie trochę mnjej. Codziennie słychać o kolejnych pobiciach Polaków z pobudek czysto nacjonalistycznych.
 
Myślę, ze najważniejsze jest pewne poczucie dumy z tego kim się jest. Wtedy nie ma znaczenia w jakim miejscu człowiek się znajduje. Rzeczywiście, szczególnie w Irlandii, dochodzi czasami do napaści na Polaków na tle narodowościowym. Anglicy mają tego świadomość, że w ich kraju jest potrzebne wiele rąk do pracy i myślę, że i tak wolą, żeby te brakujące miejsca zajmowali ludzie podobni do nich, niż przybysze z Indii, którzy oprócz wyglądu różnią się całkowicie odmienną kulturą. Ponadto jest ich już w Anglii tylu, ze za jakieś 20 lat Anglicy będą mniejszością w swoim kraju.
 
11. Ciągnąc jeszcze powyższy temat - jak przyjmujesz teorię głoszoną przez naukowców zajmujących się genetyką i ewolucjonizmem, którzy już od 100 lat uczą, że mieszanie genów jest korzystne dla ewolucji, ponieważ zapewnia różnorodność wśród osobników danego gatunku. Sam Darwin też, który wprawdzie pisał o przeżywaniu najlepszych ras, uważał jednocześnie, że dobór "pracuje" na poziomie jednostek, a nie gatunków czy populacji - czyli jeśli antylopa nie chce być zjedzona przez geparda, to przed nim ucieka, ale dla przetrwania wystarczy, że jest szybsza i zwinniejsza od innych antylop, a niekoniecznie od geparda.
 
Hmm, może i jest korzystne dla ogółnie pojętej ewolucji, szczególnie zwierząt, ale na pewno nie dla poszczególnych gatunków. Moim zdaniem, jeśli biali ludzie by się swobodnie łączyli z kolorowymi rasami, to jakies 100 lat później pozostałą garstkę białych można byłoby zamknąć w rezerwacie, ale to tylko moje skromne zdanie.
 
12. Jak sam twierdzisz, bez odpowiedniej ideologii czy filozofii nie ma black metalu - jak bardzo realny wpływ mają Twoje wyżej wspomniane poglądy na jakość Twojej muzyki i ogólnego przesłania? Do czego potrzebne Ci jest wyrażanie swoich poglądów "białego patrioty" w wywiadach skoro w tekstach za bardzo tego nie widać? W kawałku otwierającym "Death Fanaticism" zdajesz się wzywać raczej do solidarnej anihilacji całej ludzkiej rasy, a nie tylko rasy kolorowej. Trochę to marksistowskie ;)
 
I tu mnie masz he, he. A poważnie mówiąc, to poglądy jak to określiłeś „rasistowskie”, to moje prywatne poglądy, które znajdują częściowo ujście w moim drugim projekcie Kriegsgott. Natomiast Black Altar niekoniecznie ma coś z tym wspólnego. Jak wspominałem wcześniej jest to zespół, który prezentuje satanistyczne spostrzegania świata. Natomiast generalnie ideologia jest nieodłączną częścią zarówno Black Altar, jak i Kriegsgott. Dla mnie zespół, black metalowy nie posiadający odpowiedniej ideologii i skupiający się wyłącznie na muzyce nie jest prawdziwym Black metalem, tylko czymś co próbuje się podszyć pod ten szyld.
 
13. Masz dwójkę dzieci - i, spytam dlatego, że sam mam córkę - jak tłumaczysz im czym zajmujesz się jako muzyk? Starasz się na razie trzymać ich z dala od całej tej tematyki? Rikard z Regurgitate przyznał kiedyś, że chowa przed swoimi dziećmi okładki płyt hehe.
 
Szczerze mówiąc moje dzieci są zbyt małe, żebym im tłumaczył takie rzeczy. Staram się nie słuchać przy nich metalu, bo jak go słyszą to od razu próbują growlować i później w różnych publicznych miejscach ludzie się na nas dziwnie patrzą.
 
14. W tekstach generalnie wyczuwa się twoją fascynację tematem śmierci. Interesujesz się takimi rzeczami jak życie pozagrobowe itp. Czytujesz relacje ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną? Czy tekst do kawałka "Path ov Death" należy traktować jako Twoją luźną wizję czy jako wyraz Twojej wiary w odbywanie takiej właśnie wędrówki astralnej po śmierci?
 
Interesuje się bardzo takimi tematami i zgłębiam je od wielu lat, jeszcze zanim zacząłem słuchać metalu. W tekście do „Path ov Death” jest zawartych wiele moich przemyśleń na ten temat. Ogólnie podczas pisania materiału na tą płytę często obcowałem ze Śmiercia, ponieważ w moim otoczeniu miała miejsce cała seria zgonów. Jest to fascynujące zjawisko i skłaniające do przemyśleń. Gorzej jednak jak dotyka ono kogoś z bliskich. W tej chwili np. umiera na raka moja siostra i pomimo, ze jest pod opieką znakomitych specjalistów w Nowym Jorku, to nie są oni w stanie jej pomóc. Śmierć nie wybiera i może dotknąć każdego z nas w każdej chwili.
 
15. Tytułowy kawałek na "Death fanaticism" to kilkunastominutowy dark ambientalny monument - jest z resztą więcej tego typu (oczywiście krótszych) przerywników na tej płycie. Myślisz, że dałbyś radę zmontować pełny album z tego typu dźwiękami? Chciałbyś się zmierzyć z takim wyzwaniem?
 
Myślę, że bez problemu mógłbym stworzyć materiał na całą płyte. Powiem Ci, ze utwór, który znajduje się na płycie miał w oryginalnej wersji 33 minuty i tak skróciłem go do niecałych czternastu na potrzeby pełnego albumu. W niektórych recenzjach czytam, ze jedynym minusem tej płyty jest właśnie ów zbyt długi utwór. Sądzę jednak ze jest on bardziej mroczny od pozostałych metalowych utworów razem wziętych. O tym jak dla mnie jest on ważny świadczy fakt, że jest to utwór tytułowy „Death Fanaticism”. Jest on zamieszczony na końcu, więc jak ktoś nie lubi tego typu death ambientowych dzwięków może po prostu wyłączyć płytę, jeśli lubi, to z przyjemnościa wysłucha do końca. Proste. Od paru lat myślę o założeniu projektu zajmującego się tego typu muzyką, ale dotychczas nie znalazłem na to czasu.
 
16. Masz jakichś swoich faworytów na scenie dark ambient?
 
Moim największym faworytem jest od lat MZ 412 i uboczne projekty Nordvarga. Ponadto sporo innych zespołów zespołów wytwórni Cold Meat Industry i nie tylko jak np. GGFH. Mieszkając w Londynie z Aro z Perunwit. wciągnał mnie on bardziej w scenę dark elektro. Zespoły w stylu Suicide Commando, czy Combichrist często sa bardziej ekstremalne od różnych leśnych, black metalowych, skrzeczących zespolików wychwalających runo leśne.
 
17. Pamiętasz jaką pierwszą black metalową płytę usłyszałeś w życiu? Co to było i kiedy?
 
Hmm, nie jestem na 100% pewien. Pierwszymi płytami, które słyszałem były raczej Venom „Black Metal”, Mayhem „Deathcrush” i Samael „Worship Him”. Był to mniej więcej przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Później nadeszła ta cała fala norweskiego Black metalu.
 
18. Swego czasu z Twojej inicjatywy wyszedł split Black Altar z Vesania. Jak dzisiaj oceniasz ten zespół? Słyszałeś ich nowsze produkcje?
 
Jesteś w ciągłym kontakcie z Orionem? Jak postrzegasz obecny udział muzyków tego zespołu w takich kapelach jak Behemoth (Orion) czy Dimmu Borgir (Daray)? Kiedyś byłeś zaangażowany w grupie, która uskuteczniała jakieś żałosne akcje typu ganianie dzieci z koszulkami Dimmu. Jebnąłbyś teraz Darayowi w papę, gdybyś go spotkał?
Zawsze go napierdalam, kiedy go widzę, więc teraz bym to zrobił tym bardziej he, he. A poważnie mówiąc, to na przestrzeni lat raczej nie zmieniło się moje spostrzeganie zespołu Vesania. Podążają cały czas swoją droga i robią to na wysokim poziomie. Klawiszowy Black metal nie jest może czymś co najbardziej lubię, ale oni na szczescie nie mają jakiś zbyt cukierkowych motywów. Jedynym minusem jest parę fragmentów, które wyglądają na żywcem wyjęte z Dimmu Borgir, ale to tylko moje skromne zdanie. Ogólnie ludzie z Vesania są bardzo w porządku i pomimo, że grają teraz w dużych zespołach, to nadal są skromni. Z Anubisem vel Orionem łaczy mnie wieloletnia przyjaźń, jednak przyznaję, ze widujemy się bardzo rzadko.

 
19. Czego obecnie słuchasz z nurtu black metal? Jakieś nowe nazwy przykuły ostatnio Twoją uwagę?
 
Szczerze mówiąc nie bardzo mam czas słuchać nowych rzeczy. Leży u mnie ponad 120 płyt, których jeszcze nie przesłuchałem. Nic nowego nie przykuło mojej uwagi. Ze starszych rzeczy ostatnia płyta Thunderbolt i nowy, opluwany przez wielu, Watain.
 
20. Masz już jakieś zalążki kolejnych kawałków? Jak to się zapowiada na dzień dzisiejszy?
 
Mam gotowych jakichs 5 nowych utworów, które sa przeznaczone na split z Shining i Varathron/Thornspawn. Wymagają jeszcze paru szlifów. Zarejestruję je pewnie na początku przyszłego roku.
 
21. Czego możemy oczekiwać po Twoich zespołach i wytwórni w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy?
 
Trudno na 100 procent cos powiedziec. Mam nadzieję, ze będą to wspomniane wyżej splity. Może winylowa wersja Black Altar „Death Fanaticism”, może 7” ep norweskiego Deathcult, która czeka na wydanie ponad 2 lata. Mam jeszcze pare innych pomysłów, ale jest to uzależnione od finansów. Na razie spłacam długi zaciągnięte przy okazji „współpracy” ze złodziejem z londyńskiej Conquer Records. Poźniej skupię się na nowych wydawnictwach.
 
22. OK - to wszystko. Dzięki za czas poświęcony na odpisanie. Powodzenia na przyszłość z Black Altar i na obszarze Twoich pozostałych muzycznych aktywności.
 
Ja również dziękuję za możliwość zaprezentowania się na łamach tego interesującego magazynu. Pozdrawiam!