Triumf Woli #1 2001
Witaj Shadow! W pierwszym pytaniu chciałbym Cię zapytać jaki jest cel powstania BLACK ALTAR?
 
Heil! Cel istnienia hordy BLACK ALTAR jest zawsze niezmienny. Jest nim głoszenie hymnów ciemności, walka z plugawą zarazą z izraela i eksterminacja podludzi.
 
Powiedz jakie były reakcje podziemia odnośnie pierwszego dema "Na Uroczysku...". Jak sam z perspektywy czasu oceniasz ten materiał?
 
Opinie na temat debiutanckiego dema były skrajnie różne. Na oficjalnej polskiej scenie wśród ludzi uwielbiających szatański black w stylu Lux Occulta otrzymałem przeważnie nieprzychylne recenzje. Natomiast na scenie wiernej ideom prawdziwego Black Metalu opinie były dobre, a za granicą wręcz przesadnie dobre. Jeśli chodzi o moje zdanie na temat dema "Na Uroczysku..." to zauważam jego wady i zalety. W chwili komponowania tego materiału dopiero uczyłem się gry na instrumencie i kształtowałem swoje umiejętności kompozytorskie. Na dodatek byłem sam w zespole tak więc efekt finalny nie mógł powalać na kolana. Jednak darzę dużym sentymentem ten materiał, jest to bardzo szczera muzyka, dzięki której nazwa BLACK ALTAR zaistniała w świadomości niektórych ludzi.
 
"Na Uroczysku..." nagrałeś w '97, a więc już dosyć dawno, wiem, że nagrałeś nowy materiał. Jakie były przyczyny tak długiego milczenia?
 
Tak, "Na Uroczysku..." został nagrany już dawno temu. Główne przyczyny tak długiego milczenia były dwie. Po pierwsze byłem wybredny w doborze odpowiedniego składu, który wierny byłby ideałom Black Metalu i po drugie na przeszkodzie stały kłopoty finansowe.
 
Nowy materiał nie został jeszcze oficjalnie wydany nie mniej jednak powiedz jakiej możemy się spodziewać muzy. Czy nadal tworzysz sam?
 
Nowy materiał, czyli epkę "Wrath of the Gods" nagrałem w grudniu 2000 roku. Jego wydanie trochę się przedłuża, gdyż kredyt na to przedsięwzięcie będę mógł wziąć dopiero w sierpniu 2001 roku. Muzyka zawarta na nowym materiale różni się znacznie od tej z debiutanckiego dema. Jest lepsza pod każdym względem. To chyba naturalne, że rozwinąłem się przez ten czas. Większość nowego materiału stworzyłem sam, jednak chcę żeby doszli do głosu nowi, bardzo dobrzy muzycy, którzy są fanatykami True Black Metal i ideałów NS.
 
Jak ma się sprawa z Odium Rec. Czy nowy materiał wydasz właśnie pod skrzydłami swojej wytwórni?
 
Nowy materiał będzie ponownie wydany w Odium Rec. Myślę, że sam jestem w stanie lepiej wypromować swój materiał w odpowiednich kręgach niż inne podziemne wytwórnie. Ponadto mam nad wszystkim kontrolę.
 
Swego czasu wspominałeś, że Twój nowy materiał będzie utrzymany w norweskim klimacie. Czy nie uważasz, iż tamte kapele już dawno się sprzedały, w związku z czym, czy nie obawiasz się, iż takie stwierdzenia będą traktowane z lekkim uśmieszkiem?
 
Masz rację, że 90% norweskich zespołów się sprzedało. Jednak mówiąc, że nowe oblicze BLACK ALTAR jest utrzymane w bardziej norweskim klimacie oczywiste jest, że miałem na myśli początkowy okres tej sceny. Zimne brzmienie, ekstremalne poglądy i ideały. Z zespołów hołdującym tym ideałom pozostał już chyba tylko Dark Throne, Carpathian Forest, Manes.
 
Pytanie często padające w moim piśmie: czym jest dla Ciebie Black Metal, jakie wartości powinien ze sobą nieść?
 
Uwielbiam to pytanie. Black Metal jest esencją mojego życia. Jego wartości i ideały noszę głęboko w sercu, za co jestem często wyśmiewany w Olsztynie przez jakieś bezmózgie insekty słuchające na przykład Christ Agony. Black Metal to styl i filozofia życia. Czujesz, że jesteś kimś wyjątkowym, powołanym do wykonywania określonej misji. Jesteś wojownikiem, wilkiem wśród owiec, który musi wywalczyć wśród plebsu odpowiednie dla siebie miejsce, aby mógł jeszcze efektywniej zwalczać pewne plugawe wartości.
 
Malujesz sobie twarz, jakie to ma dla Ciebie znaczenie?
 
Malowanie twarzy jest bardzo ważnym rytuałem dla BLACK ALTAR. Są to barwy wojenne, dzięki którym stajemy się jeszcze silniejsi.
 
W swoich tekstach poruszasz kwestię satanizmu, jaką rolę odgrywa w Twoim życiu ta doktryna? Czym w ogóle jest dla Ciebie satanizm... średniowieczny kult diabła, filozoficzny Nietzscheanizm, magija Crowley'a, Laveyzm, który z wymienionych jest Ci najbliższy?
 
To dość skomplikowane i osobiste pytanie, na które nie da się odpowiedzieć w paru zdaniach, lecz spróbuję Ci chociaż trochę przybliżyć swoje poglądy. Łączę wszystkie wymienione przez Ciebie rodzaje spostrzegania satanizmu (oczywiście Lawejanizm jest tu marginalny). Wierzę w osobowy byt zwany Szatanem, lecz spostrzegam go także jako pewien symbol, za którym stoją określone poglądy. Szatan symbolizuje przeciwnika doktryny chrześcijańskiej i wartości istniejących na długo przed chrześcijaństwem, lecz zbliżone do niego. Jest on destrukcyjnym pierwiastkiem istniejącym od początku świata, a nazywany był na przestrzeni wieków setkami imion. Szatan jest czynnikiem, dzięki któremu zachowana jest równowaga we wszechświecie.
 
Powiedz jak zaopatrujesz się na odrodzenie pogaństwa. Czy uważasz się za poganina?
 
Rozumiem i szanuję pogaństwo. Myślę, że stanowi ono coraz silniejszą przeciwwagę dla chrześcijaństwa. Zauważyłem jednak obserwując ludzi ze sceny Pagan, że nie ma w nich w ogóle mroku. Przypominają często zwykłych pijaków bez żadnej ideologii.
 
Rasa, Ojczyzna, Naród... Jaki jest Twój światopogląd?
 
Rasa - WHITE POWER!
Ojczyzna - trzeba ją oczyścić z żydowskiego i katolickiego elementu, a wtedy naprawdę będzie naszą Ojczyzną.
Naród - zbiór ludzi wśród których się urodziłem i mam pewne cechy wspólne. Na miejscu jednak takich ludzi jak My, trudno jest czuć ścisłą więź z resztą katolickiego narodu.

 
Co wpływa na powstanie muzyki, słów BLACK ALTAR, czy ma na to wpływ w jakimś stopniu przyroda. Może masz jakieś szczególne miejsce(a), które w znacznym stopniu na Ciebie oddziaływają?
 
Na powstanie muzyki i słów BLACK ALTAR na pewno wpływ ma wiele czynników. Jednak trudno jest mi sprecyzować dokładnie w jakim stopniu konkretny czynnik na mnie oddziałuje. Uwielbiam dziką przyrodę, odwiedzam miejsca mocy, biorę udział w pewnych ceremoniach, czytam odpowiednią literaturę. To wszystko przenika w głąb mojej duszy i w odpowiedniej chwili zmienia się w muzykę lub słowa.
 
Czy BLACK ALTAR możemy zobaczyć na żywo. Jak oceniasz olsztyńską scenę, wrażenia po ostatnim koncercie Non Opus Dei, Immemorial...?
 
W najbliższym czasie BLACK ALTAR nie będzie można zobaczyć na żywo. Niektórzy członkowie hordy są temu zdecydowanie przeciwni. Jeśli jednak kiedyś by to nastąpiło, to byłoby niecodzienne przeżycie, mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, ale i widowni. Nie chciałbym jednak występować dla pijanego plebsu, który przyszedł pobawić się na koncercie i nie rozumie przesłania takiego zespołu jak BLACK ALTAR. Co sądzę o olsztyńskiej scenie, to chyba wszyscy wiedzą. Z muzycznego punktu widzenia jest tu dużo dobrych zespołów. Z ideologicznego punktu widzenia jest tylko jeden...
 
Co myślisz o scenie White Power. Czy słuchasz tej muzyki, utrzymujesz może jakieś kontakty ze Skinheads?
 
Lubię scenę White Power, chociaż kontakt z nią mam w sumie od niedawna. Większość zespołów gra prosto i kopiuje się nawzajem, co jest strasznie nudne, jednak liczy się przekaz. Do moich faworytów na polskiej scenie należy Honor. Utrzymuję kontakty ze Skinheads, jednak jestem zawiedziony poziomem umysłowym niektórych z nich.
 
Czy myślałeś kiedykolwiek w jaki sposób umrzesz? Co jest po śmierci?
 
Cóż, dobre pytanie. Nie mam pojęcia w jaki sposób umrę, jednak mam nadzieję, że nie nastąpi to szybko. Myślę, że po śmierci będę przebywał w wymiarze, który sobie sam wykreuję w świecie astralnym podczas mojej ziemskiej krucjaty.
 
Pora kończyć. Ostatnie bluźnierstwo pozostawiam Tobie.
 
Dzięki za interesujące pytania (to chyba nie było bluźnierstwo). Wszyscy wojownicy muszą się zjednoczyć pod wspólnym sztandarem i szykować się do wojny na różnych płaszczyznach. Jesteśmy wilkami wśród owiec, wkrótce pokażemy swoją siłę. HEIL!